Gala Derby 2011 Drukuj
Jeździectwo - Wyścigi

Narodzi się kolejna legenda. Który koń przejdzie do historii? Wielkie wyścigowe emocje podczas Gali Derby 2011 (3 lipca). Na padoku przed gonitwą będzie gwarno, choć jeszcze trochę leniwie i ospale. Konie zrobią kilka kółek, żeby dobrze się zaprezentować. Dżokeje, w towarzystwie trenerów, dosiądą swych biegunów  po drugim dzwonku. Chwilę potem udadzą się na trawiasty tor i odbędą krótki próbny galop, tzw. kenter. Następnie bez pośpiechu zaczną zmierzać w stronę maszyny startowej. Nie każdy koń dobrze się w niej czuje. Charakterystyczny piskliwy dźwięk rodem z peronu dworca kolejowego oznajmi pójście bomby w górę i początek wprowadzania 17-konnej stawki do maszyny startowej. Obsługa będzie mieć pełne ręce roboty, by wprowadzić konie do boksów bezpiecznie i na czas. A wszystko będzie można zobaczyć z bliska, bowiem start do Derby odbywa się na trawiastej bieżni tuż przed celownikiem.
Wkrótce po wejściu ostatniego konia do maszyny startowej spiker chrypliwym głosem oznajmi zgromadzonym tysiącom: „Rruuuuuu-szyły”. Spod kopyt poleci trawa zmieszana z ziemią. Kibice z lornetkami przyciśniętymi do oczu, albo wpatrzeni w ekrany monitorów, będą śledzić rywalizację w dystansie. Jeżeli któryś z jeźdźców przegapi właściwy moment, da się zamknąć w klatce po wyjściu na prostą finiszową, bezpowrotnie straci szansę na triumf w gonitwie. Prosta finiszowa. Z pełnego dystansu 2400 m w Derby to właśnie ostatnie 500 metrów zazwyczaj przesądza o wyniku gonitwy. Finalnym 30 sekundom kończącym wyścig towarzyszą największe emocje. Głos spikera wykrzyczy kilkakrotnie nazwę zwycięskiego konia i nazwisko dżokeja. Wiwaty nasilą się jeszcze po udekorowaniu konia błękitną wstęgą, podczas triumfalnego przemarszu przed publicznością na padoku. Tak co roku pisana jest historia wyścigów konnych na warszawskim Torze Służewiec. Za dwa dni, tradycyjnie w pierwszą niedzielę lipca, najlepsze konie z rocznika 2008 staną do walki o najcenniejsze dla nich trofeum. Najcenniejsze, bo Derby koń może wygrać tylko raz w karierze. Za rok o błękitna wstęgę będą walczyć obecne dwulatki. Miesiąc po Derby kibice pamiętać będą kolejność paru pierwszych koni. Po kilku latach utrwalone będzie imię  tylko jednego – zwycięzcy Derby 2011. Który koń, po wyścigu trwającym około 2 minuty i 30 sekund zostanie udekorowany błękitną wstęgą? Tego dowiemy się 3 lipca na Torze Służewiec.


Ranga i prestiż gonitwy nadały Derby magiczną atmosferę. Towarzysząca wydarzeniu impreza, z tradycyjnym konkursem dla pań na najpiękniejszy kapelusz, nosi miano Gali Derby i będzie poprowadzona w angielskim stylu. Otwarcie nastąpi na padoku o godzinie 13.30 tuż przed pierwszą z ośmiu zaplanowanych na ten dzień gonitw.
W przerwach między wyścigami warto będzie zobaczyć pokazy amazonek w stylowych strojach i skorzystać z towarzyszących gali dodatkowych atrakcji. W tym roku zaplanowano ich tak dużo, że konieczne było wydzielenie oddzielnej strefy rozrywki. Każdy znajdzie dla siebie coś ciekawego, szczególnie dzieci będą mogły dać upust swej energii.
Najłatwiej na Tor Służewiec dotrzeć samochodem (wjazd od ul. Puławskiej). Można również dojechać tramwajami linii 4 i 10 oraz kursującym w dni wyścigowe na trasie metro Wilanowska – Tor Służewiec autobusem linii 300. Bilety w cenie 5 zł będą do nabycia na miejscu w kasach. Strefa A będzie dostępna dla osób posiadających sezonowe wejściówki (prasa, dżokeje, trenerzy, seniorzy, właściciele koni) oraz specjalne zaproszenia. Pozostałe osoby będą oglądać zmagania w strefie B. Specjalnie dla nich zostaną dostawione dodatkowe trybuny, a pod namiotem rozlokowanych będzie 10 kas.
Aktualne wyścigowe informacje o GALI DERBY w tym o startujących koniach, towarzyszących imprezie atrakcjach, opinie trenerów i oceny szans w gonitwach są na bieżąco zamieszczane na www.torsluzewiec.pl .
Który koń okaże się "szczęśliwy" w niedzielę?
Do zobaczenia na Derby 2011!

ZOBACZ:

ARTYKUŁ: CZEGO SIE SPODZIEWAĆ PO GALI DERBY?

PLAKAT GALA DERBY

PROGRAM WYŚCIGOWY

 

 
0.104