Zmieniłam metode i teraz chodzi boso, klamerki ma zdjęte i od tej pory pęknięcia zaczeły zrastać
linka napisał(a):A ja bym chciala skorzystac z okazji i zapytac o koronkę.
Czasami obserwuje cos takiego jakby sie na gorze rozwarstwiała delikatnie, łuszczyła
najlepiej to opisac ze wygląda tak jak obłaząca po opalaniu latem skora
normalne?
linka napisał(a):A ja bym chciala skorzystac z okazji i zapytac o koronkę.
Czasami obserwuje cos takiego jakby sie na gorze rozwarstwiała delikatnie, łuszczyła
najlepiej to opisac ze wygląda tak jak obłaząca po opalaniu latem skora
normalne?


Właśnie, tez mam wrażenie że kowale na siłę kują (czemu się w sumie nie dziwię bo na czymś tą kasę trzeba robić) czy trzeba czy nie trzeba, a już na pewno sami z siebie nie wyprowadzą właściciela z błędu. Jak się samemu dużo nie wie, to więcej się szkody narobi niż pożytku.
ZOŁZA napisał(a):A gdzie bedziesz stacjonował? Bo ja chetnie Ciebie do swoich zaprosze
analop napisał(a):Mi też by się przydał ktoś kto umie założyć klamrę...
linka napisał(a):A ja bym chciala skorzystac z okazji i zapytac o koronkę.
ElaPe napisał(a):Zmieniłam metode i teraz chodzi boso, klamerki ma zdjęte i od tej pory pęknięcia zaczeły zrastać
A jak tam zagramanicą jest. Kuje się na potęgę też? A jakie zdanie masz na temat Hiltrud Strasser i jej "naturalnego" podejścia do sprawy kopyt?
wilga napisał(a):Mojemu od pewnego czasu kopyta sie tak jakby rozdwajaja (tylko przednie), ..jak bede to zrobie zdjecia. Mam tez pytanie, co robic gdy kon ma za male kopyta stosunkowo do swojej masy.
Tom Falkowski napisał(a):ps moja baza bedzie Warszawa ale do dobrych klientow, ktorzy wiedza czego chca, bede dojezdzal na wieksze odleglosci...(kuje dwa razy do roku we Francji w Pirenejach)
Tam tez dotarla moda na tzw"naturalne" rozczysczanie koni i wielu wlascicieli zaopatrzylo sie w raszple/tarniki...
ale nie zgadzam sie z wieloma tezami Niemki bo nie maja one stricte naukowego podloza.
wiem natomiast z pewnoscia ze zatrudnila swietnych specjalistow od marketingu...

Tom Falkowski napisał(a):ZOŁZA napisał(a):A gdzie bedziesz stacjonował? Bo ja chetnie Ciebie do swoich zaprosze
O czyje kopytka chodzi? Twoje czy Twoich koni?
wnk
ps moja baza bedzie Warszawa ale do dobrych klientow, ktorzy wiedza czego chca, bede dojezdzal na wieksze odleglosci...(kuje dwa razy do roku we Francji w Pirenejach)
pps no i musisz sie zolzow pozbyc wnk
Tom Falkowski napisał(a):wilga napisał(a):mozna zmniejszyc mase konia wnk
albo zwiekszyc powieszchnie nosna podkowy
wilga napisał(a):Chodzilo mi o to ze kopyta tak jakby przestaly rosnac. Kon ma 2 lata. Czy to cos powaznego?
), głębokie, równe... remedioss napisał(a):Eh skoro juz mozna skozystac z rady.
Mój koń ma szpat. Obecnie chodzi na boso, ale planuję podkucie go na 4 nogi. Przednie kopyta wygladają elegancko, ale tyły już nie tak wspaniale. Niektórzy mówią, że jestem przewrażliwiona, ale ja wiem, że bez nóg nie ma konia, a u nas z nogami nie najlepiej.
W tylnych kopytach po rozkuciu zawsze zwężają się piętki szczególnie od zewnętrznej strony, sciany kopyta zaczynają sie zawijać do środka. Jest to spowodowane tym, że koń bardziej obciąża zewnętrzne ściany tak dziwnie wykręcając kopyto. Zawsze tak miał! Ma tendencję do noszenia ciężaru na przodzie, co pogłębiło się dodatkowo podczas choroby tylnych stawów skokowych. Moje pytanie brzmi:
Jak kuć konia ze szpatem, żeby mu trochę pomóc (zaznaczam, że koń juz nie kuleje i pracuje lekko, dużo stępa mało kłusa, 0 galopu)?
2 - czy da się przez stopniowe korygowanie ustawienia zewnętrznej ściany kopyt poprawić mu sposób chodzenia? i tym samym spowodowac, że będzie obciążał kopyto równomiernie? Czy robic to powoli, przez pare kolejnych kuć? Czy można od razu wyrównać kopyto? Jak kuć te tylne kopyta?
Dużo pytań... sorry, ale są kowale którzy poprostu wzruszają ramionami, albo robią co innego a mówią co innego.
pozdrawiam i dziękuję za wszelkie rady.
pawelek88 napisał(a):oddam do oceny w rece profesjonalisty
http://voltahorse.pl/forum/viewtopic.ph ... highlight=
Lena napisał(a):Mój zwierzak ma nierówne co do wielkości i kształtu przednie kopyta. Kowal mówi, że to może być wyniku urazu nogi z czasów źrebięco/roczniakowych. Kopyto ma gorszą strukturę niż to większe i przez to zwierz gubi z niego podkowy - w styczniu zgubił 3 ( słownie trzy ). Pozostałe kopyta są prawidłowe i jak na folbluta całkiem mocne, tylko ta jedna "czarna owca" stwarza problemy. Czy można jakoś szczególnie pomóc temu gorszemu kopytu o słabej kleistości?
wilga napisał(a):Tom Falkowski napisał(a):wilga napisał(a):mozna zmniejszyc mase konia wnk
albo zwiekszyc powieszchnie nosna podkowy
Źle sformułowałam pytanie i dlatego wyszło na to, ze musze odchudzic koniaW rzeczywistosci to jest szczuply kon. Chodzilo mi o to ze kopyta tak jakby przestaly rosnac. Kon ma 2 lata. Czy to cos powaznego?
analop napisał(a):wilga napisał(a):Chodzilo mi o to ze kopyta tak jakby przestaly rosnac. Kon ma 2 lata. Czy to cos powaznego?
Ja nie fachowiec, ale moim zdaniem nie masz co się martwić.
Dwa lata temu miałam trzyletnią klacz ok 165cm, a podkowy nr 1 były na nią akurat, choć nieco mniejsze też by pasowały. Teraz ma 5 lat i duuużą dwójkę![]()
A tak przy okazji... Jest jakaś metoda na "powiększenie" kopyt u starszego konia?
Kolega ma ogierka, 168cm, 4,5 roku, coś w typie sp z dolewem han, nieco xx, ale bardzo mało. Konik ma nieproporcjonalnie małe kopyta (podkowę jedynkę trzeba nieco zmniejszać).
Fakt, wychowany 24h w stajni i na mokrym gnoju, ale w tej chwili codziennie padokowany, powoli zajeżdżany i ma iść w trening skokowy... Czy da się coś z tym zrobić? Dodam, że kopyta są prawidłowe (ale jak na kuca), głębokie, równe...
mahonaneczka napisał(a):Tam tez dotarla moda na tzw"naturalne" rozczysczanie koni i wielu wlascicieli zaopatrzylo sie w raszple/tarniki...
ale nie zgadzam sie z wieloma tezami Niemki bo nie maja one stricte naukowego podloza.
wiem natomiast z pewnoscia ze zatrudnila swietnych specjalistow od marketingu...
Prosze o uzasadnienie.
Po pierwsze gdyby dr Strasser miała specjalistów od marketingu chyba takich spraw jak seminarium w nowym kraju nie załatwiałaby osobiście. W dodatku nie otrzymałam od niej żadnych sloganów reklamowych, nigdy też nie widziałam takich na żadnej stronie ani w żadnej jej książce...
Ona sie nie reklamuje bo nie musi... Zdrowe konia mówią same za siebie
Po drugie prosze o wyjaśnienie które dokłądnie tezy nie mają naukowego podłoża, chętnie wdam sie w polemike.

Lukrecja napisał(a):A ja chciałam zapytać o kucie korekcyjne, bo mój kowal milczy jak zaklętyMam czteroletnią kobyłkę z postawą krowią i zastanawiam się czy kucie korekcyjne może coś pomóc i czy warto je robić... Nie chcę żeby miała problemy ze stawami na stare lata...
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości